środa, 22 lutego 2012

masz dowód szefa komisji sejmowej

W teczce dotyczącej Lecha Wałęsy, znajdującej się w sejmowym sejfie, nie ma niczego sensacyjnego - ujawnia RMF FM były szef komisji nadzwyczajnej sejmu Jerzy Ciemniewski. Według niego, są to materiały, które już pojawiały się w kontekście fałszowania przez bezpiekę materiałów mających obciążyć Lecha Wałęsę w latach 70. XX wieku.

Według Ciemniewskiego jest tam fotokopia dziennika bezpieki z grudnia 1970 roku oraz inne materiały, które pojawiły się na początku lat 80., by dyskredytować Wałęsę przed przyznaniem mu pokojowej Nagrody Nobla. Wraz z kopiami dokumentów w teczce są również ekspertyzy grafologiczne oraz inne, wykonane, by zbadać prawdziwość tych dokumentów.

Według Ciemniewskiego żadna z ekspertyz znajdujących się tam nie potwierdzała oskarżeń, że dokumenty są prawdziwe.

Wszystkie dokumenty komisji Ciemniewskiego, w tym, jak podkreśla "Uważam Rze", "zalakowana paczka", leżą w tajnej kancelarii sejmu. Dostęp do tego typu dokumentów mają osoby z certyfikatem dostępu do informacji niejawnych. "Uważam Rze" opisuje jednak, jak poseł Marek Opioła z PiS, próbując dostać te materiały do wglądu, spotkał się z odmową szefa Kancelarii Sejmu, Lecha Czapli - "ze względów formalnych".

Czapla ujawnił za to, że powołał komisję, która ma zdecydować, czy odtajnić dokumenty komisji Ciemniewskiego, a także znajdujące się w tajnej kancelarii "dokumenty wytworzone przez SB w latach 70.", i przenieść je do IPN. Jak powiedział "Uważam Rze", nie widział akt komisji i nie wie, czy są w niej dokumenty SB dotyczące Wałęsy. Potwierdził tylko, że ma informację o znajdującej się w nich "zalakowanej paczce".
(kab)
TopNews - najpopularniejsze materiały WP.PL
TAGI:teczka, wałęsa, lech wałęsa, sejm, komisja ciemniewskiego


Źródło: Lech Wałęsa